Czemu ludzie narzekając, że życie jest nudne, nie podkreślają tego, że to ich życie jest nudne? Niestety ale wydaję mi się, że zdecydowana większość naszego społeczeństwa pozostaje nie tyle w sferze komfortu, co w pozornej sferze komfortu - bo jak komfortem można nazwać wstawanie o 6, bieg do pracy, powrót przemęczonym i brak czasu i pieniędzy na cokolwiek? Mimo to nie próbują nic zmienić. Niestety ale egzystencja w ten sposób jest prostsza, tak jest wygodnie. Wystarczy po prostu wstrzelić się w schemat szkoła-studia-praca i sposób na życie gotowy... ale co to za życie?
Jak myślisz, dlaczego tak się dzieje? Osobiście uważam, że zbyt mocno przejmujemy się zdaniem innych. Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy ktoś z naszych znajomych dysponuje prawdą objawioną, żeby nam mówić co jest dla nas dobre? Nie zapominajmy o tym, że większość kieruje się złotą zasadą "nie znam się, to się wypowiem", więc czy warto ich słuchać?
W takim razie jak i kiedy opuścić sferę komfortu i zacząć żyć własnym życiem? Otóż najlepszym momentem moim zdaniem jest... tu i teraz! Jak? Tak po prostu, wyłączyć facebook'a i znaleźć sobie jakieś zajawki! Czy będą was krytykować? Ależ oczywiście! I co z tego? Po prostu niektórzy zawsze zostaną mugolami i nie doświadczą magii! Ich strata.
BN
BN

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz